W listopadzie i grudniu pisaliśmy próbne egzaminy w gimnazjum i próbny sprawdzian w szkole podstawowej.
Najstarsi uczniowie obu placówek z Zespołu Szkół w Racławówce próbowali swoich sił na próbnych egzaminach i sprawdzianie.

Po wstaniu z łóżka 25 listopada na myśl, że zaraz będę miał sprawdzian przeszedł mnie dreszcz. Ale cóż! Szybko ubrałem się w białą koszulę, czarne spodnie, krawat i wyszedłem do szkoły. Cały czas się bałem, minuta po minucie serce waliło mi jak szalone. Wreszcie wchodzimy na salę! Ja siedzę w pierwszym rzędzie. Czuję, że nic nie umiem! Panie rozdają testy. Mam wrażenie, że mi serce wyskoczy. Patrzę na zadania, zaczynam pisać. Po pewnym czasie czuję się spokojniejszy, większość zadań zrobiona, piszę dalej. Po zakończeniu sprawdzianu złożyliśmy krzesła. Po rozmowach z kolegami, myślę, że nasza klasa w ogóle nie spisała się. Po prostu napisaliśmy źle! Trudne było zadanie z "matmy", ale my też nie przygotowaliśmy się dostatecznie dobrze.
Jacek Witek - uczeń klasy VI
Przed testem trochę się bałem. Gdy nadszedł dzień próbnego sprawdzianu obawiałem się, że nic nie będę wiedział i dostanę 0 punktów. Ale, gdy zobaczyłem pytania, stwierdziłem, że może nie będzie tak źle. Po teście "kamień spadł mi z serca". Myślałem, że jest nie najgorzej, ale gdy po kilku dniach dostałem karteczkę z wynikiem mojego testu, okazało się, że wcale nie jest tak pięknie. Następnym razem czyli na sprawdzianie głównym musi być lepiej!
Adrian Burza - uczeń klasy VI
Przed sprawdzianem każdy z nas miał dużą tremę, ale po wejściu na salę gimnastyczną trema puściła. Według mnie pierwsze zadania testu były dość łatwe, ale przy zadaniach otwartych część klasy "się wyłożyła". Sprawdzian nie wypadł najlepiej.
Damian Pieniążek - uczeń klasy VI
