W dniu 25.05.2007r. w Zespole Szkół w Racławówce odbyła się uroczysta akademia z okazji Dnia Matki przygotowana przez dzieci z klas 0-III pod opieką pań: Grażyny Rejment, Lucyny Maruszewskiej, Marty Kwiatkowskiej i Alicji Stefańskiej.
Rok rocznie, 26 maja - wszystkie dzieci - zarówno te malutkie, jak i już te całkiem dorosłe składają życzenia swoim mamom, dają im kwiaty i prezenty. W Polsce po raz pierwszy obchodzono Dzień Matki w 1923 roku w Krakowie. Dzień ten ustalono po to, aby ludzie uprzytomnili sobie przynajmniej raz w roku jak ważna jest rola mamy w ich życiu.
W przeddzień zbliżającego się Święta Matki, dnia 25.05.2007r. o godz.17 w Zespole Szkół w Racławówce odbyła się uroczysta, środowiskowa akademia z okazji Dnia Matki. Dzieci z klas 0 – III SP im. Marii Konopnickiej w Racławówce przygotowały dla swoich ukochanych mam wspaniałe przedstawienie, śpiewały piosenki, mówiły przepiękne wierszyki oraz tańczyły. Dzieci własnoręcznie przygotowały kolorowe serduszka z życzeniami, drobne upominki oraz słodki poczęstunek. To było wspaniałe przyjęcie przygotowane przez najmłodszych dla ich ukochanych mam. Dzieci podkreśliły w nim, że Dzień Matki powinien trwać cały rok. Co dzień wszyscy powinniśmy Mamie dziękować za to, że jest; że kocha swe dzieci tak bezwarunkowo, mimo, iż nie raz i nie dwa dawały Jej nieźle „popalić”. Za to, że pewnie przez nie nieraz płakała; że nie śpi po nocach, bo się o nich martwi, bo czeka na swoje dzieci. Wszyscy powinniśmy co dzień doceniać to, że jest z nami, bo przecież każdy JEJ uśmiech rozświetla dom, każde serdeczne spojrzenie i dobre słowo podnoszą na duchu. Każda Mama zasługuje na życzenia i „oklaski na stojąco” za trudy każdego dnia!
Wzruszone mamy bardzo dziękowały za tak piękne przyjęcie przygotowane zarówno przez dzieci, jak i nauczycielki z naszej placówki – panie: Grażynę Rejment, Lucynę Maruszewską, Alicję Stefańską i Martę Kwiatkowską.
Ja również, każdego dnia, a szczególnie w tym poświęconym Matkom, kieruję do wszystkich Mam, wyrazy wdzięczności, szacunku i sympatii, jednocześnie dedykując poniższy wiersz Adama Asnyka pt. “Echo Kołyski”.
Opracowała: mgr Celina Pondo
Adam Asnyk - ECHO KOŁYSKI
Gdym jeszcze dzieckiem był
Budzącym się na świat,
Gdy wątły życia kwiat
Jeszcze się w pączku krył,
Na łono matka mnie brała,
Pieściła i całowała,
Gdym jeszcze dzieckiem był.
Pamiętam po dziś dzień,
jak kojąc płacz lub gniew,
Nuciła tęskny śpiew,
Co falą słodkich brzmień
Dobywał uśmiech na nowo;
i każde piosnki słowo
Pamiętam po dziś dzień.
Dziecino, nie płacz! nie!
Rozjaśnij twoję twarz,
Dopóki matkę masz,
Nie może ci być źle;
Na moim oprzyj się łonie,
Ja cię przed bolem zasłonię -
Dziecino, nie płacz, nie!
Chowaj na później łzy!
Dziś jeszcze anioł stróż
Girlandą białych róż
Okala twoje sny,
Na tkance marzeń pajęczej
Maluje kolory tęczy -
Chowaj na później łzy!
Rozkoszą wszystko tchnie,
Śpiewa Ci ptaków chór,
W twym niebie nie ma chmur
Ani goryczy w łzie;
Życie uśmiechem cię wita
I każdy kwiat ci rozkwita,
Rozkoszą wszystko tchnie!
Więc duszę swoję pieść
Jutrzenką rajskich farb,
I czystych uczuć skarb
W niewinnej piersi mieść!
Byś mógł zaczerpnąć w tym zdroju,
Gdy ci przybraknie spokoju -
Więc duszę swoję pieść!
Bo przyjdzie inny dzień,
W którym, o synu mój,
Napotkasz tylko znój
Zamiast rozkoszy tchnień;
Zdrada ci oczy otworzy,
Nieufność ducha zuboży,
Bo przyjdzie inny dzień.
Przyjdzie ci płacić krwią
Serdecznych marzeń dług,
Zdepcze cię w prochu wrog,
Znieważy boleść twą;
Szlachetny poryw zapału
I miłości dla ideału
Przyjdzie ci płacić krwią.
I ból swój będziesz niósł
Samotnym sercem w świat!
Zawodów, złudzeń, zdrad
Będzie ci wieniec rósł,
Cierniami otoczy skronie,
Skrępuje na zawsze dłonie -
I będziesz ból swój niósł.
Na taki życia zmrok,
Rozbicia straszną noc,
Zachowaj ducha moc
I jasny dziecka wzrok.
Niech ci wspomnienie kołyski
Przyniesie matki uściski
Na taki życia zmrok!
Pomimo gorzkich prób
zawsze, ach! dobrym bądź!
Z miłością drugich sądź
I patrz z nadzieją w grób.
Nie zatrać dziecinnej wiary,
Nie żałuj swojej ofiary -
Pomimo gorzkich prób.
O, nie mów, dziecię me,
Że marny życia trud,
Że wszystko fałsz i brud,
A prawdą tylko złe;
Że trzeba wątpić i szydzić,
Pogardzać i nienawidzić,
O, nie mów, dziecię me!
Na matkę wspomnij swą,
Na miłość, co bez plam,
Zwątpieniu zadaj kłam
I obmyj duszę łzą,
Wierz w piękność ducha słoneczną
I w miłość, która jest wieczną -
Na matkę wspomnij swą.”
