Rejestr zmian 

polska  angielska
Treść archiwalna z dnia: 2004-05-26 19:42:01JEDNOSTKI ORGANIZACYJNE / Szkoła Podstawowa w Racławówce / AktualnościWycieczka na trasie Nałęczów - Lublin - Majdanek - 2004-05-26

Dnia 25.V.2004r. dzieci z naszej szkoły uczestniczyły w jednodniowej wycieczce autokarowej na trasie Nałęczów – Lublin – Majdanek.

 

           Dnia 25.V.2004r. dzieci z naszej szkoły uczestniczyły w jednodniowej wycieczce autokarowej na trasie Nałęczów – Lublin – Majdanek. Mimo wielkich obaw co do stanu  pogody, bo synoptycy zapowiadali ciągłe deszcze, warunki atmosferyczne w czasie naszego wyjazdu były wymarzone.

Wyjechaliśmy ze szkoły razem z wychowawcami: p. Heleną Bosak, p. Celiną Pondo i p. Andrzejem Niedziałkiem wczesnym rankiem, bo o godzinie 600. Autokar już  od samego początku zachwycił wszystkich uczestników wycieczki wysokim standardem. Mieliśmy w środku klimatyzację, przyciemnione szyby, telewizor, radio, toaletę. Pan pilot w czasie jazdy objaśniał nam przez mikrofon interesujące nas sprawy, opowiadał o mijanych po drodze miejscowościach, uczulał na malowniczą rzeźbę terenu, itp.

Po około trzygodzinnej jeździe autobusem dotarliśmy do Nałęczowa. To uzdrowisko urzekło nas pięknymi plenerami, architekturą, imponującą historią i bogatą roślinnością. Skorzystaliśmy oczywiście wszyscy, z bogactwa Nałęczowa, jakim są liczne źródła wód mineralnych, które popijaliśmy zwiedzając teren uzdrowiskowego parku. Na uwagę zasługuje pałac Małachowskich, gdzie w parterowych salach dawniej mieszkał Bolesław Prus, a obecnie mieści się muzeum pisarza. W sąsiedztwie zabytkowego budynku znajduje się ławka, na której odpoczywa wyrzeźbiony z metalu „Prus – jak żywy”. Chętnie robiliśmy sobie z imć panem pamiątkowe zdjęcia. Tuż obok pałacu na stawie pływało stado łabędzi, które karmiliśmy chlebem i zachwycaliśmy się ich pięknem. Idąc dalej wspaniałą aleją grabową doszliśmy do Starych Łazienek, a w centrum parku wśród piramidalnych dębów przyglądaliśmy się pomnikowi Stefana Żeromskiego. Wreszcie dotarliśmy do Palmiarni, gdzie otaczały nas ze wszystkich stron ogromne palmy wyhodowane przez wieloletniego ogrodnika Uzdrowiska, Franciszka Kamińskiego. W środku przy fontannie zasilanej ze Źródła Miłości popijaliśmy wodę mineralną i kupowaliśmy pamiątki. Po tym sprzyjającym odprężeniu i wypoczynkowi spacerze po uzdrowiskowym parku, wyruszyliśmy do Chaty – pracowni S. Żeromskiego. Obecnie urządzone jest tam muzeum pisarza.

W końcu musieliśmy pożegnać się z  leczniczym mikroklimatem Nałęczowa i pojechaliśmy do Lublina. Tu o godzinie 13 powitał nas gościnnie Zamek Lubelski otoczony  potężnymi murami obronnymi wybudowanymi za czasów Kazimierza Wielkiego, które to posiadały jeszcze baszty. Obejrzeliśmy dokładnie jedną z baszt i zwiedziliśmy kaplicę zamkową. W murach miejskich znajdowały się, oprócz baszt i furt tylko dwie bramy. Jedną z nich jest Brama Krakowska, a drugą Grodzka, które również zwiedziliśmy. Nie dźwigają już co prawda mostów zwodzonych, ale podobnie jak przed wiekami, można przez nie zagłębić się w ulice i zaułki Starówki, którą to także zwiedziliśmy.

Po tych spacerach byliśmy bardzo głodni, więc w barze „Piotruś Pan” zjedliśmy przepyszny obiadek i pełni werwy ruszyliśmy do Majdanka. Dowiedzieliśmy się, że obóz koncentracyjny w Lublinie, zwany potocznie Majdankiem, jest drugim co do wielkości, po Oświęcimiu, tego typu obozem nazistowskim w Europie. O jego powstaniu zadecydował Heinrich Himmler - szef SS i Policji III Rzeszy. Więźniowie obozu mieli stanowić bezpłatną siłę roboczą. Na obszarze 270 ha wybudowano 280 różnego rodzaju obiektów (m.in. baraki więźniarskie, gospodarcze i administracyjne, warsztaty, urządzenia zagłady: komory gazowe i krematoria, zabezpieczające: ogrodzenie oraz wieże strażnicze i wartownie). Centralną część obozu stanowiły baraki przeznaczone dla więźniów usytuowane na 5 tzw. polach więźniarskich. W barakach tych jednocześnie można było pomieścić ok. 25 000 osób. Szacuje się, że obóz na Majdanku pochłonął ponad 230 000 istnień ludzkich. Ponad 50% z nich zmarło w wyniku prymitywnych warunków bytowania, głodu, chorób i pracy ponad siły. Pozostali zginęli w egzekucjach i komorach gazowych.

Ta usłyszana historia bardzo nami wstrząsnęła. Dzieci nie mogły uwierzyć, że to ludzie ludziom byli w stanie wyrządzić takie okrucieństwa. Zadumaliśmy się nad napisem w mauzoleum „Los nasz, dla Was przestrogą”.

Opuszczając to ogromne cmentarzysko Europy zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia przy monumentalnym pomniku projektu arch. Wiktora Tołkina, od którego długa aleja wiedzie do mauzoleum ofiar hitleryzmu, którego kształt zbliżony jest do olbrzymiej urny oraz uwieczniliśmy na fotografii napis z fryzu mauzoleum.

Wycieczka dobiegła końca. Wszyscy zdrowi i szczęśliwi wróciliśmy do domu, ale na pewno na długo w naszej pamięci zostaną opowieści, obrazy, historia i legendy związane z Lubelszczyzną.

 

Opracowała: Celina Pondo

Liczba odwiedzin: 1183754

Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Boguchwała